Bunt, tabu i zabójca w masce – czyli o grindhousie, slasherach i ich historycznym tle

Paracinema – termin akademicki wykuty na amerykańskich uniwersytetach w połowie lat 60., oznaczający grupę filmów będących w opozycji do głównego nurtu. Tandetne, kiczowate, oddzielone od kina „poważnego” – artystycznego czy wysokobudżetowego. Głównie klasyfikowano tym terminem horrory, znienawidzone przez krytyków, ale ukochane przez widzów. Były to m.in. Piątek, trzynastego czy Hellraiser – i zaryzykowałbym tezę, że to kino eksploatacji było jednym z najważniejszych wydarzeń powojennego kina.

Długo wyczekiwany powrót, czyli relacja z OFF Festival 2022

Fanom muzycznej selekcji Artura Rojka przyszło wrócić do Katowic nie po roku, jak oczekiwali oni po ostatniej edycji OFF Festivalu w 2019 roku, a po trzech latach. Przetrwanie pandemicznej zawieruchy nie było łatwe, ale wyczekiwany czas delektowania się muzyką w Dolinie Trzech Stawów w końcu nadszedł. Jakie przyniósł wrażenia?

Praca u podstaw

Tego dnia poranek zaczął się jeszcze w nocy. Budzik zadzwonił o 4.50, intensywnym dźwiękiem wołając na służbę. Służbę, jak się później okazało, niemal wieczną.

Zatrzymane w czasie

Biegniesz tak szybko, że nie znajdujesz nawet chwili, by zliczyć liczbę minionych dni. Zresztą na co komu takie kalkulacje? Nie masz przecież czasu na rozrywki dla masochistów. Owczy pęd bywa dla ciebie wystarczającą torturą.

Kto jest kim – listopad 2023

Przepytujemy Zuzannę Walczak, prezes 'Ampersand: Creative Writers' Community' oraz Marię Jaworską-Cierniak, współkoordynatorkę naszej Konferencji Media Student.

Pacifica – triumf YouTube’a

Coraz łatwiejszy dostęp do sprzętu muzycznego oraz wiedzy, jak go obsługiwać, sprawia, że wielu młodych artystów dzieli się ze światem swoją twórczością na własną rękę. Niektórym udaje się trafić z nią do szerszego grona – jak miało to miejsce w przypadku dwóch Argentynek.

Czarny kraj, nowa droga

Premierowy koncert w Polsce zespołu Black Country, New Road wyprzedał się na kilka miesięcy przed wydarzeniem. Jak bardzo za mały był klub Niebo, w którym miał miejsce, pozostanie zagadką przynajmniej do następnego występu Brytyjczyków w naszym kraju. Czy jednak warto było znaleźć się w zaszczytnym gronie tych, którzy się na nim znaleźli?

Za czyje grzechy?

Surowa Kara za Grzechy to szerzej zapomniany projekt współtwórców Afrokolektywu z pierwszej dekady XXI w. Szkoda, że zapomniany, ponieważ ich jedyny album, "1984+" pozostał w dużej mierze aktualny.