Furia wraca

Furia wraca z przytupem w doborowym towarzystwie, zróżnicowanym jak błądzenia i eksperymenty na ostatnich płytach formacji.

Furia wraca z przytupem w doborowym towarzystwie, zróżnicowanym jak błądzenia i eksperymenty na ostatnich płytach formacji. Jej bełkot nieść się będzie po Polsce w pierwszych tygodniach listopada, nawiedzając Poznań, Kraków czy Warszawę. Na wątpliwości ludzi małej wiary, ogniskujące się w pytaniu: “Czy warto wybrać się na koncert?” automatycznie nasuwa się sznukowska riposta: “Nie wiem, choć się domyślam”. Bo domyślać się można, że poza materiałem z najnowszej płyty Furii – Huta Luna, na listopadowych koncertach zaskoczy nas amalgamat śląskiego black metalu z dźwiękami Zamilskiej (której nie trzeba nikomu przedstawiać), krakowskiego Owls Woods and Graves oraz sludgowej Krzty z Warmii. Ostrzmy sobie więc zęby na koncerty Furii ze współtowarzyszami, póki je mamy. Zapewniam – opadną nam one wraz ze szczękami podczas gnijących dźwięków Martwej Polskiej Jesieni.

fot. Knock Out Productions